Październikowe myśli różańcowe 14.10.2017

Szczęść Boże!

Wiele osób ma w swoich zbiorach więcej niż jeden różaniec. Możemy spotkać takie całkiem proste, drewniane, jak również i pachnąć różami, czy też bardziej ozdobne. Widziałeś pewnie również różaniec, którego każda dziesiątka ma inny kolor. Jest to tzw. różaniec misyjny. Ten kolorowy różaniec zaproponował abp Fulton John Sheen. Był on dyrektorem krajowym Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary w Stanach Zjednoczonych. Prowadził audycje radiowe i telewizyjne cieszące się ogromną popularnością. Jego program przebijał popularnością program z piosenkami Franka Sinatry, który był nadawany w tym czasie na innym kanale. W przemówieniu radiowym 11 lutego 1951 r. rozpoczął Światowy Różaniec Misyjny. Symbolika kolorów jest bardzo czytelna, nawiązuje do poszczególnych kontynentów.

Kolor zielony - za Afrykę - nawiązuje do zieleni afrykańskich lasów.
Kolor czerwony - za Amerykę - podkreśla kolor skóry Indian.
Kolor biały - za Europę i za Ojca Świętego - oznacza kolor skóry Europejczyków.

Kolor niebieski - za Oceanię - symbolizuje wody Oceanu Spokojnego.
Kolor żółty - za Azję - przypomina ludy Azji.

Idea różańca misyjnego pochodzi od sługi Bożej Pauliny Jaricot. Żyła ona w czasach po rewolucji francuskiej, w rodzinie lyońskich producentów jedwabiu, w atmosferze ożywienia religijnego i misyjnego. Mając 17 lat, zorganizowała wśród robotnic z fabryki swego szwagra grupę, która podejmowała modlitwę wynagradzającą za znieważenie Serca Jezusa. Pięć lat później stworzyła organizację na rzecz zbierania ofiar na misje. Ta organizacja stała się zalążkiem Dzieła Rozkrzewiania Wiary, które szybko rozrosło się, gromadząc z wielu krajów znaczną pomoc na wspieranie misji. Papież Pius XI uznał celowość i pożyteczność takiego działania i wziął je pod swoją opiekę, nadając mu tytuł papieskiego. Mając 27 lat, Paulina szukała sposobu na popularyzowanie modlitwy różańcowej i „nawracanie biednych grzeszników”. W tym celu w 1826 r. założyła Żywy Różaniec. Ludzie masowo wpisywali się do niego i już po ośmiu latach w samej tylko Francji w kołach różańcowych, czy inaczej w różach, było ponad milion członków.

Dzisiaj powstaje coraz więcej kół misyjnych, których członkowie pamiętają również o tej ważnej, codziennej modlitwie.

Czasami mówimy, że mamy tak mało możliwości, aby pomóc ludziom potrzebującym, znajdującym się daleko ode nas. Rzeczywiście, nie każdy z nas może zostać misjonarzem, czy wolontariuszem i udać się np. do Afryki czy Ameryki Łacińskiej. Jednak nikt z nas nie może się zwolnić z obowiązku modlitwy za tych ludzi. A ta z pewnością może im bardzo pomóc.

Dlatego zachęcam, aby sprawić sobie również różaniec misyjny i co jakiś czas pomodlić się właśnie na nim, otaczając pamięcią cały świat.

Na zakończenie polecam króciutki filmik ukazujący właśnie różaniec misyjny:

Na czas owocnej modlitwy

błogosławię +

ks. Michał

Strona korzysta z plików cookie w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Więcej informacji w polityce prywatności
Dalsze informacje Zgadzam się Odrzuć