Parafia Matki Bożej Królowej Polski

Toruń-Rubinkowo 1

Słowo na niedzielę 24.09.2017

XXV Niedziela Zwykła (A)

24.09.2017

Mówią, że my, Polacy, jesteśmy wiecznie z czegoś niezadowoleni. To taka nasza narodowa wada. Lubimy narzekać: to za zimno, to za gorąco, to pada, to zbyt wielka susza itd. Trudno nam dogodzić. Ponadto lubimy interesować się cudzym życiem i pieczołowicie je komentować… Jednak chyba nie tylko my mamy z tym problem. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o robotnikach winnicy, którzy szemrali przeciwko gospodarzowi. Co było podstawą ich zachowania? Zazdrość. Okazali swoje oburzenie z tego powodu, że właściciel winnicy potraktował tak samo ich, pracujących cały dzień w pocie czoła, jak i tych, którzy załapali się do pracy na ostatnią chwilę. Wychodzi zatem na to, że nie warto się trudzić, skoro małym kosztem można otrzymać tą samą zapłatę.

            Jaka puenta płynie z dzisiejszej przypowieści? Winnica, do której jesteśmy zaproszeni, to wspólnota Kościoła. To tutaj mamy pracować, głosić Słowo Boże, aby wydawało owoce. Mamy również umacniać siebie w drodze, aby osiągnąć nasz cel, życie wieczne w niebie.  Niektórzy są powołani do pracy w winnicy od pierwszych dni swojego życia, od momentu przyjęcia przez nich sakramentu chrztu świętego. Inni wchodzą na drogę wiary znacznie później, a niektórzy dopiero u schyłku swojego życia. Dzieje się tak z różnych powodów. Bywają tacy, którzy się zagubili w swoim życiu, a może nawet walczyli z Kościołem. Są też ci, którzy byli wychowani w innej wierze, a pod koniec swojego życia poznali Chrystusa, pokochali Go i poszli za Nim. Jedno jest pewne – każdy z nich został przyjęty przez Pana Boga z otwartymi ramionami

            Pan Bóg wie doskonale jak wielkim dobrem jest niebo, a jak wielkim przekleństwem piekło. Dlatego „większa radość będzie w niebie z jednego nawróconego, niż 99 sprawiedliwych”. Czy i we mnie jest ta radość? A może lubię spoglądać w czyjąś przeszłość, komentując jego dotychczasowe życie i dziwiąc się, że zaczął chodzić do kościoła i korzystać z sakramentów?

Obym i ja mógł się przyczynić do czyjegoś nawrócenia, zamiast szemrać przeciwko Bożej miłości.

ks. Michał Rogoziński

Strona korzysta z plików cookie w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Więcej informacji w polityce prywatności
Dalsze informacje Zgadzam się Odrzuć