XV Niedziela Zwykła

 Jaką jestem glebą?

<<< Słowa Ewangelii

W swoim nauczaniu Jezus często posługiwał się obrazami zaczerpniętymi z codziennego życia. Na ich podstawie głosił przypowieści. Dzisiaj w Ewangelii usłyszeliśmy przypowieść o siewcy.

Siewca w przypowieści to obraz Boga, który jest hojny w swojej miłości i miłosierdziu. Ktoś może nawet powiedzieć, że jest On jak jakiś rozrzutny rolnik, ponieważ rzuca ziarna na drogę, skalisty grunt i między ciernie. Bóg jest rozrzutny w swojej miłości. Szczodrze dzieli się miłosierdziem, ponieważ chce, aby każdy człowiek miał życie. Największym znakiem hojności Boga jest to, że posłał na świat swojego Syna. Jezus – Słowo Wcielone jest Bożym ziarnem, które jest zasiewane na każdym gruncie, czyli w sercu każdego człowieka.

Cztery rodzaje gruntu to obraz różnych postaw człowieka wobec Boga. Wiara rodzi się ze słuchania i przyjęcia słowa Bożego. Aby wiara mogła wzrastać, słowo Boże potrzebuje odpowiedniej gleby do wzrostu.

Droga to obraz człowieka, który słucha słowa, lecz go nie rozumie. Większość ludzkości na świecie słyszała o istnieniu Jezusa. Jednak samo usłyszenie, że ktoś taki jak Jezus istniał, nie jest wystarczające, aby uwierzyć. Bez osobistego przyjęcia Jezusa jako Zbawiciela oraz zrozumienia Jego przesłania, człowiek pozostaje obojętny na Jego przesłanie. Wielu ludzi wierzy fałszywym prorokom albo jakimś ideologiom lub trendom mody. Słowo Boże potrzebuje świadomego przyjęcia i zrozumienia.

Grunt skalisty to obraz człowieka, który z zachwytem i entuzjazmem przyjmuje Jezusa. Zaczyna żyć wiarą, lecz nie ma stałości. Może to dotyczyć wielu sytuacji życiowych. Ktoś nagle się nawraca i zaczyna żyć wiarą, ale tylko na chwilę. Gdy opadną emocje pierwszego zachwytu Bogiem, wraca do dawnego stylu życia. Ktoś podejmuje postanowienie, zobowiązanie, ale nie jest w stanie go dotrzymać, zniechęca się i poddaje. Wiara – jak wszystko, co chcemy, aby przynosiło wartość w naszym życiu – wymaga stałości i wytrwałości. Szczególnie wtedy, gdy pojawiają się trudności i przeciwności.

Grunt ciernisty to obraz człowieka wierzącego, nawet szczerze zaangażowanego w relację z Bogiem. Jest to ktoś, kto pragnie wzrastać w wierze, stara się i nie uważa się tyko za okazjonalnego wierzącego.  Jednak nie jest w stanie obronić swojej wiary wśród znajomych, może nawet rodziny. Może się zdarzyć także, że – na przykład – zaangażowanie w pracę zawodową sprawia, że nie ma czasu na zatroszczenie się o swoją wiarę. Może to być także środowisko, w którym przebywa, a które oddala go od Boga. Ma coraz mniej czasu na modlitwę, na przyjście na Mszę, na spotkania w gronie wierzących, na które kiedyś uczęszczał. Staje się coraz bardziej letni, aż wreszcie orientuje się, że nie wierzy.

Wiara, aby była żywa, potrzebuje dokonywania przez nas codziennych wyborów. Nie możemy mieć jednocześnie wszystkiego. Jest to wybór między wartościami ewangelicznymi a duchem tego świata.

Grunt żyzny to obraz człowieka, który stara się rozumieć i poznać, kim jest Jezus. To ktoś, kto walczy o czas na osobistą modlitwę, jest wierny w codziennym życiu wartościom Ewangelii. Jest to ktoś, kto stara się być wytrwałym na drodze wiary, nawet mimo przeciwności i trudności. Jest to człowiek świadomy i przekonany do tego, że warto być wierzącym. Taka osoba jest w stanie przynosić obfite owoce wiary. Takim owocami są: radość, pokój, miłość, przebaczenie, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (zob. Gal 5, 22).

Jaką glebą jestem? Jak obfite plony życia wiarą przynoszę?

Źródło: slowo.redemptor.pl

Strona korzysta z plików cookie w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Więcej informacji w polityce prywatności
Dalsze informacje Zgadzam się Odrzuć